
Jak stworzyć system delegowania treści w twoim biznesie?
System delegowania treści – to brzmi poważnie. Przy ADHD, dziesięciu pomysłach na raz, a do tego przy ogarnianiu zleceń dla klientów stworzenie takiego systemu może wydawać się wejściem na Mount Everest. I pewnie to tego drugiego podjęłabyś się chętniej.
Owszem, to jest poważne… czyli takie jak Twoje podejście do swojego biznesu. Ale nie oznacza to, że jest trudne i niewykonalne – i w tym wpisie będę chciała Ci to udowodnić 🙂 Może on być przydatny dla Ciebie zwłaszcza jeśli chcesz coś oddelegować pierwszy raz.
Po co Ci system delegowania treści?
Po pierwsze – żeby uświadomić sobie, ile w tym momencie robisz sama.
Po drugie – żeby, jak sama nazwa wskazuje, łatwiej było Ci oddelegować określone etapy tworzenia.
Po trzecie – żebyś przy ewentualnej rotacji wykonawców nie musiała wymyślać koła na nowo, tylko mogła korzystać z raz stworzonego systemu.
Po czwarte – żeby w razie fuck upów zastanowić się, czy to faktycznie człowiek coś spieprzył, czy może dobra zmiana czai się za drobną zmianą w systemie 😉
Pewnie byłoby po piąte i po szóste, ale obie chcemy przejść do rzeczy.
Delegowanie treści, gdy jesteś twórczynią
Opowiem Ci o prostym systemie delegowania treści w przypadku, kiedy to Ty tworzysz, a druga osoba bądź osoby trzecie 😉 mają Ci pomóc robić całą resztę.
Kiedy i dlaczego to jest najlepsze rozwiązanie, przeczytasz we wpisie: Twórz treści SAMA! Deleguj całą resztę
Jak wygląda cały proces powstawania np. karuzeli na Instagram? Nie musisz tego rozrysowywać w Miro albo stawiać skomplikowanych tabelek w Notion. Wystarczy rozpisanie w punktach, jak tworzysz treść. Przykładowo:
- wybranie tematu
- research
- stworzenie tekstu
- wrzucenie tekstu do szablonu grafik
- ustawienie publikacji
Na bazie wielu lat bycia copywriterką i content partnerką zachęcam – zwłaszcza jeśli delegujesz content pierwszy raz – żebyś przekazywała komuś najprostsze do wykonania rzeczy, te zupełnie niekreatywne. Czyli nie stworzenie za Ciebie całej treści, a wszystkiego, co dzieje się po stworzeniu jej przez Ciebie.
Co potrzebowałabym od Ciebie jako content partnerka?
- dostęp do folderu z tekstami
- wytyczne do częstotliwości publikacji
- szablon, w który wprowadzam Twój tekst
- dostęp w Meta Business Suite, abym mogła planować treści.
A teraz przećwiczmy ten scenariusz w przypadku delegowania rolki na IG – prostej, mówionej, gdzie nie potrzebujesz szalonych efektów wizualnych.
- wybranie tematu
- research
- stworzenie scenariusza
- nagranie rolki
- montaż rolki
- feedback
- publikacja rolki.
To jest w skrócie Twój proces. Takie rzeczy można spisywać w ramach najzwyklejszej listy kontrolnej w dokumencie Google, można w Asanie czy Trello.
Przyznaj – mało skomplikowany ten system delegowania. Jego maksymalne uproszczenie sprawia, że nie spędzisz godzin na tłumaczeniu komuś, jak ma się poruszać w Twoim ekosystemie – i zostanie więcej funkcji poznawczych na feedbacki i inne czynniki ludzkie. Bo… tak, nie od razu wszystko pójdzie idealnie – i to jest normalne.
Jak oddelegować przygotowanie podcastu?
Stwórzmy jeszcze nieco bardziej skomplikowany scenariusz – format podcastu solo, więcej etapów procesu, więcej zadań.
- wybranie tematu
- research
- stworzenie scenariusza
- nagranie
- montaż
- dobranie tytułu podcastu
- stworzenie opisu podcastu
- ustawienie publikacji na Spotify
- przygotowanie miniaturki na YouTube
- przygotowanie audiogramu na YouTube
- ustawienie publikacji na YouTube.
Po Twoim nagraniu wszystko może iść w ręce montażyski/wirtualnej asystentki, dzięki czemu technikalia nie psują Ci zabawy – i zamiast montować, możesz nagrywać kolejny odcinek. A jeśli kto inny ma montować, a kto inny robić opisy – dobrze ująć w systemie jeszcze komunikację między tymi dwoma osobami.
Delegowanie treści: takie proste?
A chcesz trudniej? I po co – żeby ładnie wyglądało? System delegowania treści ma usprawniać komunikację, pozwolić się odnaleźć osobie z zewnątrz i oszczędzać Twoją energię. Zatem jeśli programy do zarządzania taskami to nie Twoja bajka, nie zmuszaj się.
System delegowania jedyne co musi, to być więc maksymalnie prosty, najlepiej zrobiony w narzędziu, z którego korzystasz na co dzień. Nadmiar narzędzi wprowadza chaos, i choć może nie pochwalisz się kolorowymi taskami i tablicami w Miro na IG, to będziesz mieć zrobioną robotę. I to przez kogoś 😉
zerknij też na wpisy:
-
Przełam strach przed delegowaniem. Jak zrezygnować z kontroli i nie stracić na jakości?
Strach przed delegowaniem ma zwykle konkretną twarz. Twoją własną 😉…
-
Narzędzia do prostego recyklingu treści – Mój must-have
Recykling treści jest jedną z contentowych strategii, które grają na Twoją korzyść. Nie wymaga wymyślania treści od zera ani hiperfokusa na żądanie. Bierzesz to, co już masz, i robisz z tego coś równie wartościowego.