System publikacji dla przedsiębiorczyń z ADHD
  • 7 stycznia, 2026
Agata Borowska
Kategoria:

System publikacji dla przedsiębiorczyń z ADHD

Struktura, która ogarnie mój chaos… Takie życzenie często słyszę z ust przedsiębiorczyń z ADHD, które nie mają jeszcze swojego systemu publikacji i gubią się w procesie tworzenia treści.

Z ADHD style w publikowaniu nie ma lekko. Ciągłe zrywy po prostu męczą, a przy zmiennej energii trudno coś zaplanować, przez co jakakolwiek regularność pozostaje w strefie marzeń. Z czasem nie dajemy się już nabrać na kolejny planer albo harmonogram do wydruku, którego używa popularna influencerka…

I dobrze, że się nie nabieramy. Ale jaka jest alternatywa?

Przy neuroodmienności nie ma co tracić sił na próby wpisania się w cudze ramy – lepiej wynaleźć własne. I system publikacji też zrobić pod siebie, a nie mieć wyrzuty sumienia, że kolejne niezawodne rozwiązanie w naszym przypadku wcale nie było takie niezawodne.

Definicja systemu publikacji

Kiedy mówię o systemie publikacji, nie mam na myśli kalendarza czy listy tematów, które musisz ograć. 

System to świadoma decyzja, co robisz, a za co dziękujesz wszystkim mędrcom marketingu. 

To ramy, które chronią Twoją energię. 

Dzięki systemowi regularne publikowanie może się wydarzyć nawet wtedy, kiedy nie jesteś u szczytu swojej mocy.

To system pozwala Ci wrócić na dobre tory, kiedy trochę się wykoleił Twój życiowy pociąg.

Jest strukturą, dzięki której nie odlatujesz przez twórczy chaos, a nadal działasz osadzona w swoich fundamentach.

Co musi zawierać system publikacji dla przedsiębiorczyni z ADHD?

Scenariusz realny do zrealizowania. Każdy by chciał być w pięciu kanałach komunikacji i spędzać w nich tylko godzinę tygodniowo, a do tego zbierać plony z contentu. Jest to możliwe, ale raczej nie przy soloprzedsiębiorczości, bez chociaż kilku osób w zespole, które uwolnią trochę Twojego czasu albo ogarną część treści. 

Jeżeli jeszcze działasz solo, pomocne będzie odpowiedzenie sobie na pytanie o moce przerobowe, cykle, w jakich żyjesz (Może w styczniu jest zawsze zjazd, a we wrześniu robisz za trzech? Kiedy owulacja, kiedy okres?), kontekst życiowy i czas wolny. Czy w ogóle chcesz go spędzać na tworzeniu treści?

Zarządzanie kryzysowe. To bardzo dobra opcja, którą wypracowujemy podczas programu Zryw Management. Najpierw obserwujemy, z jakimi blokadami i przeszkodami najczęściej się mierzysz, a potem spisujemy i testujemy strategie, dzięki którym możesz z tego wyjść. 

Chcę publikować, ale:

  • Nie mam weny – co mogę zrobić?
  • Mam natłok pracy w firmie – co mogę zrobić?
  • Powstrzymuje mnie autocenzura – co mogę zrobić?

Dzięki temu widzisz, że rozwiązania są dostępne, a Twoje ciało pamięta, że kiedyś to robiło = jest to możliwe do wykonania. 

Gratyfikacja. Content marketing jest trudny, bo nie od razu przychodzi mnóstwo zapytań i przelewów za wykonane usługi. Super więc, jeżeli nagrodą jest dla Ciebie sam proces tworzenia albo publikacji. A co, jeśli nie? Szukasz dalej 🙂 Czułabym się idiotycznie, pisząc Ci, czym masz się nagradzać – wiem, że wymyślisz sobie coś satysfakcjonującego. Samo dotrzymanie sobie obietnicy o regularnych publikacjach też swoje robi!

To, co ona lubisz. Czyli korzystamy z układu nerwowego działającego w oparciu o zainteresowanie. Będzie Ci prościej tworzyć o tym, co sprawia Ci radość. Jak lubisz swój biznes i swoich klientów, to już w ogóle bajka 😀 Dotyczy to również formatów. Przy łatwości w mówieniu – podcast, rolki. Przy łatwości w pisaniu – blog, newsletter, karuzele. To oczywiście spore uproszczenie, ale chodzi o to, abyś nie utrudniała sobie na starcie tworzenia walką z formą.

Strategie radzenia sobie z prokrastynacją i paraliżem wykonawczym. Prawdopodobnie dotyka Cię to również w innych obszarach życia – i jeśli już w tych obszarach wypracowałaś na to sposoby, po prostu spróbuj również przy treściach. Niektórym pomoże szybka mobilizacja („Kurwa, po prostu wstaję i robię!!”), innym rozpisanie zadania na mniejsze części. A może wolisz zadbać o regulację emocji i przekonać się, z czego ta prokrastynacja wynika?

Jest dużo możliwości. Cokolwiek dobrego nie zrobisz w tym obszarze, przełoży się na treści.

Gdzie najczęściej wysypuje się system publikacji u przedsiębiorczyń z ADHD?

Wpływa na to co najmniej kilka rzeczy.

Próba działania tak jak inni oraz bycie pod wpływem porad, które nijak mają się do neuroatypowego życia. W efekcie nie jesteś skuteczna, masz poczucie winy albo – nie daj Boże – wybierasz autoagresję i przymus zrobienia treści. Zrobienia, bo o tworzeniu z tego miejsca nie ma mowy. Zamiast korzystać z tego, że Twój układ nerwowy działa w oparciu o zainteresowanie, zmuszasz go do działania w oparciu o to, co trendy, co działa u kogoś itd.

Za sztywny harmonogram. Regularność przy ADHD nigdy nie będzie oznaczała publikowania w poniedziałki, środy i piątki. Ustalisz to ze sobą i albo zbuntujesz się dla samego buntu, albo napięty plan dnia szybko Cię wyjaśni.

Poddawanie się po zrywie. Ciekawe, ile razy powiedziałam już do swoich klientek, że to nie zryw jest problemem, a to, że po nim nie wracasz. Po prostu zakładasz, że tak już masz – i teraz znowu opublikujesz coś za dwa miesiące.

No i OK, jeżeli naprawdę masz z tym luz. Ja jednak w swojej pracy częściej obserwuję contentowe wyrzuty sumienia i „ja to nie umiem być regularna”.

Bardzo możliwe, że przy ADHD nie umiesz być regularna. Co możesz zrobić, to ustalić własny rytm – choćby nieregularny, ale bez takich dziur w publikowaniu – oraz dążyć do bycia konsekwentną w swoich powrotach po zrywie. Jakie małe działania mogą ułatwić taki powrót? Może nie trzeba tak rozkminiać formatu posta, tylko dodać zdjęcie i opis. Może masz coś z recyklingu. Przy ADHD sporo trzeba strategii własnej i testowania, zamiast motywacyjnych haseł „po prostu zacznij!” Albo wyświechtanych „trzech sposobach na…”.

Psioczenie na swój chaos. Nie pytaj, ile osób przeprasza mnie za swój chaos. Gorzej te przeprosiny trafić nie mogły – uważam, że tu nie ma za co przepraszać, tylko potraktować jako moc twórczą. Zwłaszcza jeżeli pracujesz w branży choć trochę kreatywnej. A jeśli z tworzeniem nie jest Ci po drodze i ten chaos naprawdę dokucza, to ubierz go w proces. Tam będzie sobie chodził na smyczy i może nawet zadowolony będzie, skoro nie masz dla niego kreatywnych zadań 🙂

Ignorowanie oznak ze strony ciała. Często system publikacji u przedsiębiorczyń z ADHD przestaje działać, bo nie zakładał, że pojawia się zmęczenie albo przebodźcowanie. Nie czytamy sygnałów odpowiednio szybko i potem przychodzi nam zapłacić za to cenę. Uwierz – im większa samoświadomość i kontakt z samą sobą, tym i Twoje treści będą w lepszej formie!

Chęć kontroli wszystkiego. Prawdopodobnie poczucie kontroli kiedyś pomagało Ci przetrwać, ale dziś tylko cenzuruje to, co chcesz napisać, próbuje sterować reakcją ludzi na posty i co chwilę sprawdza, czy treść dostała już oczekiwaną aprobatę. Z drugiej strony – kontrola bardzo przeszkadza w procesie delegowania. Nikt nie mówi, że masz komuś zlecić zadania i YOLO, niemniej wymaganie od kogoś rezultatu, który osiągnęłabyś Ty, niesie za sobą wizję roczarowania.

System publikacji dla przedsiębiorczyń z ADHD – podsumowanie

Wiele przedsiębiorczyń z ADHD doświadcza poczucia chaosu i marzy o strukturze contentowej – z której to potem czem prędzej chcą się wypisać, bo nuda i nikt nie będzie im mówił, co mają robić. 😀 Z racji tego, jak funkcjonuje Twój mózg, to zupełnie normalne.

Dlatego ta struktura – system publikacji – powinny być maksymalnie elastyczne, ale również trzymające w ryzach to, co ma tendencję do rozłażenia się: pomysły, overthinking, częstotliwość publikacji.

Jeżeli potrzebujesz towarzystwa w tworzeniu systemu publikacji dostosowanego do Ciebie, po prostu napisz 🙂

CONTENTOWY
OLD SCHOOL

Newsletter o budowaniu relacji i przyciąganiu klientów dzięki regularnym publikacjom – z wykorzystaniem recyklingu treści ♻ i systemów dopasowanych do Twojej energii i zasobów.

zerknij też na wpisy: